Pilch, Jerzy. Wiele demonów [Nagroda Literacka Gdynia / proza]

Rok: 2014Gatunek: PowieśćKraj nagrody: PolskaTemat: Wisła

Sprawdź dostępność w bibliotece!

Szczegóły
Tytuł: Wiele demonów 
Autor: Jerzy Pilch 
Literatura polska - Powieść
Nagroda: Nagroda Literacka Gdynia (2014)

Opis:

Wszyscy lubimy i umiemy snuć narracje, ale jak pan opowiada to jest prawdziwe święto opowieści! - mówi prezes Tlołka do organisty Somnambulmeistra.

Najnowsza powieść Jerzego Pilcha jest właśnie takim prawdziwym świętem opowieści – mądrej i rozbuchanej, snutej arcybogatym językiem, pełnej zaskakujących zdarzeń i smakowitych detali, pogrążonej w magicznej atmosferze, panoramicznej niczym „Sto lat samotności”, zaludnionej tyleż swojskimi, co dziwacznymi, osobliwie zabawnymi postaci, jakich pozazdrościłby Fellini z „Amarcordu”, a zarazem mówiącej o sprawach ważnych, najważniejszych, ostatecznych.

Pilch przenosi nas w tuż postalinowskie czasy lat pięćdziesiątych, do Sigły, położonej - jakże by inaczej - na ukochanym przez autora luterskim Śląsku Cieszyńskim.

Do miasteczka – ku powszechnemu zdumieniu – zjeżdża Jula Mrakówna ze swym katolickim narzeczonym. Kto ją przenocuje? Bo przecież nie wstrząśnięty ojciec, pastor Mrak! Co stało się z jej siostrą Olą, w tajemniczy sposób zaginioną? Żeby ją chociaż porwali esbecy, ale towarzysz Goniec zaprzecza! Czy miejsce jej pobytu wskaże Fryc Moitschek, który nawet jak nie był stuprocentowym cudotwórcą – miał dar? Kim jest mężczyzna w czarnym owerolu, który wszedł do willi świętej pamięci doktora Nieobadanego i nie wyszedł?

Dawkując czytelnikom sekrety i - po części sensacyją - intrygę, Pilch zagląda zarówno do domów jak i do głów swych bohaterów, bywa tyleż czuły i delikatny, co pikantny i bezlitosny, dowodząc, że człowiek sam sobie zagraża, a jak człowiek sam sobie zagraża - nie ma gorzej…Z charakterystycznym „pilchowym” humorem snuje zwykłe-niezwykłe historie mieszkańców Sigły, a zewsząd słychać, ten co zawsze, głęboki i majestatyczny oddech kosmosu nad dachem.

Ów „oddech” – pytania o sens życia, śmierci, wiary, Boga, miłości, cierpienia, o sens wielu demonów, które nasze historie opowiadają – unosi się nad całą powieścią, pełną niezapomnianych sytuacji, wysnuwanych często z pozornie nieznaczącego zdarzenia. Chichoczemy czytając jak pan Naczelnik usiłuje pocałować w rękę histerycznie niechetną temu starkę Zuzannę, jak ucztują i kłócą się nad trumną pana Wzmożka, której nie sposób wynieśc z domu, jak grają na grzebieniach i butelkach: Tango zatrata. Tango bakelit i tango szkło.

Niepostrzeżenie, raz po raz, ten chichot zmienia się w charkot, śmiech więdnie nam w gardłach, także przy zaskakującym, niesamowitym zakończeniu powieści. Nie ma już tamtego świata. I naszego też kiedyś nie będzie. Nas nie będzie. Nie chcemy tego wiedzieć, choć każdy musi się wreszcie z tym zmierzyć. I Pilch swoją ważną, całkiem niewesołą książką–księgą w przejmujący sposób nam w tym pomaga.

I jest tak, że wreszcie rozumiesz starych pisarzy, którzy pisali o niepojętej rozpaczy zostawienia wszystkiego. Pożegnaj sosnę na piaszczystym wzgórzu, pożegnaj smagłe ciało, pożegnaj hokej, pożegnaj sztruksową marynarkę – teraz rozumiesz; tysiąc razy lepiej było, jak się nie rozumiało. Żyjesz? Tak jest! Umieranie zaczęło się na dobre.

(Źródło opisu: strona wydawcy)

Recenzje:

Ani myślę straszyć czytelników, którzy za chwilę sięgną po najnowszą powieść Jerzego Pilcha. Sam należę bowiem do tych, którzy uważają, że od dłuższego czasu (moim zdaniem od "Miasta utrapienia") autor ten nie jest zdolny do napisania słabej książki. Choć zarazem chciałbym uprzedzić tych, którzy spodziewają się, że słynna Pilchowska fraza ich ukołysze i rozbawi. Nie tym razem. Opowieść o sprawach najważniejszych i ostatecznych uczynić tego nie może. No, chyba że ktoś ma bardzo specyficzne, radykalnie halloweenowe poczucie humoru.

Dariusz Nowacki, wyborcza.pl

 

 Zobacz inne nagrodzone książki w kategorii:

Nagroda Literacka Gdynia

 Tulli, Magdalena. Włoskie szpilki [Gryfia, Nagroda Literacka Gdynia / proza] (2012, 2012)

"Literacko doskonała proza Tulli to labirynt niewyczerpanych znaczeń." Marek Zaleski "Odważna, wspaniała autorka." Martin Pollack "Zdumiewające, piękne, mocne. Stawia pod znakiem zapytania konwencjonalne gatunki literackie. William S. Merwin...

 Bonowicz, Wojciech. Pełne morze [Nagroda Literacka Gdynia / poezja] (2007)

Ta książka nie jest wyznaniem wiary, to raczej spis znaków - czasem nieczytelnych, niepokojących - które Bonowicz kolekcjonuje, których się trzyma. Nie ma tu egzaltacji, nawiedzeń ani gotowych rozwiązań. Objawienia są skromne, na ludzką miarę: niewyraźne ślady, porównania nie do zażegnania, energia w języku, rzeka, która płynie dwoma nurtami w jednym korycie....

 Tkaczyszyn-Dycki, Eugeniusz. Piosenka o zależnościach i uzależnieniach [Nike, Nagroda Literacka Gdynia / poezja] (2009, 2009)

Nowy tom poetycki autora tomów "Kamień pełen pokarmu", "Dzieje rodzin polskich", laureata Nagrody Literackiej "Gdynia". Wiele tych samych fraz i wierszy, to dla Dyckiego charakterystyczne, wraca w rozmaitych wariantach i próbach. Powiada się nawet, że poeta pisze nieustannie jeden wiersz, że kolejne tomy poetyckie są w rzeczywistości ciągami dalszymi jednej opowieści: "Powracanie tych samych fraz nie czyni przesłania wierszy wyraźniejszymi...

Zobacz inne nagrodzone książki tego autora:

 Pilch, Jerzy. Pod mocnym aniołem [Nike] (2001)

Kłamstwa. Oszukiwanie samego siebie i wszystkich wokół. Upodlenie. Deliryczna opowieść o piekle alkoholizmu....

 Pilch, Jerzy. Bezpowrotnie utracona leworęczność [Paszport Polityki] (1998)

Którą ręka napisał Pilch Bezpowrotnie utraconą leworęczność? Pewnie "prawą" - z niej jest cała pisarska technika, biegłość wyrobionego stylu, "race humoru" itp., czyli, mówiąc ogólnie, cechy, którymi książka wdzięczy się do czytelnika. Do ręki lewej należy to wszystko, co psuje grę, zatrzymuje akcję, obnaża chwyty. Lewa ręka nie pisze sama, ona jedynie prawą powstrzymuje, robi jej kleksy na papierze, sprawia,...